Beata Matuszewska

Niektórzy mówią, że jestem aniołem.


Co jest tak samo miłe, jak nieprawdziwe. Wtajemniczeni wiedzą,
że mam czarne podniebienie:) Ale dosyć bajek, przecież nie przyszedłeś tu, drogi Czytelniku po bajki tylko po fakty. Fakty są zdecydowanie mniej bajeczne.

  • emocjonalnie zajęta
  • macierzyńsko spełniona
  • w wieku menopauzalnym
  • nastawiona pozytywnie do wszystkich i wszystkiego
  • wykształcona (punktowo i wszechstronnie)

info dla zainteresowanych:

  • solarny Koziorożec
  • ascendentalny Strzelec + 4 planety w Strzelcu
  • do ascendentu przytulony Merkury
  • w pierwszym domu Słońce
  • Księżyc w Lwie
żeby nie było zbyt słodko dodam, że

  • Mars w Skorpionie
dlatego drżyjcie narody:)


Mam zaszczyt nazywać siebie pisarką. 
Tworzyć opowiadania i powieści zaczęłam praktycznie w tym samym czasie, w którym nauczyłam się pisać. Moje pierwsze dzieło nosiło tytuł "Latająca krowa". Naprawdę nie ma się z czego śmiać:)
Szkoła podstawowa i liceum to czas pisania i wygrywania konkursów literackich. Wtedy też odkryłam POEZJĘ i sama zaczęłam pisać. Lata dwudzieste w moim życiu to literacka Sahara. Do pisania wróciłam pod koniec trzeciej dekady, wtedy powstała ZŁA POGODA. Niedługo później WĘDROWCY Z OIOS, których elektroniczny zapis zaginął, ale nie tracę nadziei, że się odnajdzie. Wtedy też napisałam zarys powieści GRA SNÓW, którą przyszło mi dokończyć dopiero dziesięć lat później. Wszystkie książki napisane zostały w konwencji baśni lub fantasy.
Kiedy poznałam Zuzę, duszę wielce romantyczną, doszłam do wniosku, że warto na stare lata napisać jakiś romans i tak powstało nasze wspólne dzieło ZABIERZ MNIE NA KSIĘŻYC. Czytelnicy, a zwłaszcza czytelniczki dopytywały się o dalsze losy Ani i Tomka, a ja, jako dusza przekorna nie napisałam tego, co się zdarzyło "po" tylko co było "przed" i stworzyłam "ZABIERZ MNIE ZE SOBĄ". Jako zdecydowanie bardziej od poruszania się w świecie rzeczywistym pociągają mnie podróże po świecie nierzeczywistym, napisałam "HARPIĘ PÓŁNOCY" czyli połączyłam romans z fantasy. 

W tak zwanym międzyczasie powstawały książki o tematyce ezoterycznej. Zaczęło się od "TAROT BEZ TAJEMNIC", a jako odpoczynek od "Tarota" powołałam do życia "AROMATERAPIĘ PRAKTYCZNĄ". Później "TAROT I ASTROLOGIA", która pierwotnie była częścią książki "Tarot bez tajemnic". Długo pracowałam nad "TAROT KLUCZEM DO POPRZEDNICH WCIELEŃ" - napisanie tej książki zajęło mi ponad siedem lat. Na koniec mojej współpracy ze Studiem Astropsychologii pojawiły się przepięknie wydane "RYTUAŁY NA KAŻDĄ OKAZJĘ" czyli rzecz o magii świec.
Później powołałam do życia "DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH", książkę o symbolach w Arkanach Wielkich Tarota i dwa pierwsze tomy z cyklu o Numerologii.

W międzyczasie międzyczasu pisałam felietony, fanficty związane ze światem Harry Pottera, opowiadania fantasy i Science Fiction. oczywiście również pisałam wiersze

Jak napisałam na wstępie, mam zaszczyt nazywać siebie pisarką.Dodam również, że jestem tarocistką.