Beata Matuszewska


autor: Beata Matuszewska

wydawnictwo: ASTAROT

oprawa: miękka

stron: 183

rok wydania: 2016

cena: 25 zł   wersja elektroniczna: 20 zł



Shay urodziła się podczas drugiej pełni księżyca w miesiącu, przez co jej emocje wpływają na pogodę. Kiedy jest smutna – przychodzi mgła. Kiedy boi się – pada deszcz. Mieszka w lesie razem z mamą i babcią, w drewnianym domu, który nosi miano Złej Pogody. Mogłoby to wydawać się normalne, ale takie nie jest. Shay zakochuje się i jest kochana, to również wydaje się normalne, ale również normalne nie jest. Jej ukochany umiera, a ona wybiera się w podróż, by go odnaleźć.

Czarownice, magia, zaczarowany dom to zasłona za którą znajdziemy prawdziwy świat, którego jednak nie można opisać bez uciekania się do zaklęć i rytuałów. To książka prawdziwa, o bólu i cierpieniu, który są zbyt silne by móc je znieść „tu i teraz”. Zostają więc przeniesione do tajemniczego miasteczka i tajemniczego domu, włożone w serce młodej czarownicy, bo tylko czarownica posiadająca dostęp do magii może sobie z nimi poradzić.

To książka o miłości silniejszej niż śmierć, miłości zakazanej, potępionej przez innych ludzi. Książka o nietolerancji, zawiści, małomiasteczkowej ciemnocie, ale też o wnoszeniu się ponad nietolerancję, zawiść i głupotę. Książka o wierności sobie i własnym ideałom, szacunku do samego siebie. Książka o wierze, nadziei i miłości napisana pięknym, obrazowym malarskim językiem, zaskakująca, wzruszająca. Jest urzekająca jako całość, ale może też być traktowana jako zbiór obrazów, bo czytając czujesz się jak w galerii: podoba ci się temat wystawy, ale też zachwycasz się poszczególnymi eksponatami. I wracasz do nich, odkrywasz na nowo, wzruszasz się i czekasz na więcej.


"Zła pogoda" Beaty Matuszewskiej to książka poruszająca na wiele sposobów. Utkana delikatnie z nastrojów głównej bohaterki - młodziutkiej czarownicy Vimy. Piękna historia o miłości, otoczona jak zapachami licznymi wątkami opisującymi życie małego miasteczka i Złej Pogody - uroczyska czarownic. Nostalgiczna i słodko-gorzka, uwodzi mnie nie tylko fabuła, ale sama atmosfera, jakby utkana z mgieł i subtelności. Czytałam ją już dwa razy, a z pewnością przeczytam jeszcze nie raz. To zaczarowana książka, nie tylko dlatego, że główna bohaterka jest czarownicą, jej czar ukryty jest w każdej linijce tekstu. Wyczuwamy tam podskórną rzekę zaklęć, która porywa każdego, kto sięga po "Złą Pogodę". To książka inna, wyróżniająca się jak czarownica w tłumie. Nie każdy potrafi to dostrzec, ale to właśnie jest lektura dla tych którzy patrzą sercem. Gorąco polecam! 

Zuza Malinowska


Ten wpis będzie bardzo osobisty, nie będzie to typowa recenzja książki, a podzielenie się tym co mi przyniosła. Już na wstępie wyrażę nadzieję, że tak jak ja, każdy kto ją przeczyta, znajdzie w niej ten magiczny okruch…
Odkąd przeczytałam Złą Pogodę, czuję się pełniejsza, jeszcze bardziej szczęśliwsza, oswojona sama ze sobą. Po przeczytaniu historii Vimy przestałam się zastanawiać nad sobą, lekkość, która mnie niegdyś charakteryzowała wróciła, a ja w końcu przestałam próbować zrozumieć. Ktoś powie – po baśniowej historii o miłości? Tak, bo jest to historia utkana jak nasze życie, z relacji, kodów, obrazów, z poszukiwania, zrozumienia większego i mniejszego. Odkąd ją przeczytałam jest moim talizmanem, moim okruchem światła z tunelu, do którego wszyscy dążymy. 
Nie chciałabym za dużo pisać o sobie i swoich emocjach, bo szczerze mówiąc sama mam ochotę już wejść tam w ten świat, a przede wszystkim polecić go Wam, drodzy Czytelnicy, z nadzieję, że także odnajdziecie w nim siebie. Być może jak do mnie  – Vima będzie się do Was w różnych momentach uśmiechać  z samego środka duszy.

Dorota Nina Semenov 


CZYTAJ FRAGMENT

ZAMÓW